Sunday, January 28, 2007

inglisz iz izi

 

‘Mr Segundus was inclined to be downcast but a particulary spiteful outburst from Dr Foxcastle roused him to a little indignation.’

chyba czas wziąć słownik do ręki (a to dopiero 5 strona)…

a tak poza tym to mam słonia na klatce piersiowej. gigla mnie trąbą. i powoduje zduszone kasłanie.

postanowień noworocznych brak.

schudłam, dość mocno, i znów przytyłam, też dość mocno. jak na huśtawce. wciąż jedne dżiny za małe, a drugie z tyłka zjeżdżją.

w D super, poza pogodą i seksem. nie mogę mieć za długich przerw chyba. mam nadzieję, że odbiję sobie w V.

lenię się.

czytam książki, niekoniecznie ambitne.

jem.

kasy brak.

nie napisałam do wujka listu z prośbą o pożyczkę na kurs angielskiego.

nie wiem, czy składać papiery na PhD.

nie wiem, czy zdawać na certyfikat.

nic nie wiem. i nic mi się nie chce.

znów myślę tylko o wyjeździe.

tak to w sumie wygląda. a tak odnośnie cytatów - znalazłam kartkę (w krótkich wykładach z biochemii) z jednym takim:

‘Pooh and Piglet walked home thoughtfully together in the golden evening, and for a longtime they were silent. ‘When you wake up in the morning, Pooh’, said Pidglet at last,’What’s the first thing you say to yourself?’ ‘What’s for breakfast?’ said Pooh.’What do you say, Pidglet?’ ‘I say, I wonder what’s going to happen exciting today?’ said Pidglet. Pooh nodded thoughtfully.’It’s the same thing’, he said.’

 

Posted by teacat in 21:54:38
Comments

Leave a Reply