nuda
co naromalni ludzie robią, gdy maja wolne dni?
nie mam gdzie i z kim wyjść.
nic mi się nie chce. leżę cały dzień na łóżku i czytam głupią książkę. aż mnie tyłek boli, a w głowie kręci się od niedotlenienia.
gdyby mnie teraz mo (mo=mi osito) zobaczył, od razu przeszły by mu płomienne uczucia.
może zacznę liczyć dni do sylwestra? wcale nei mam ochoty na niego iść - nie w takiej formie, nie w tym towarzystwie. do tego już tradycyjny problem - nie mam się w co ubrać…
butelka wina, może dwie. nigdy nie lubiłam sylwestra. nie spodziewam się dobrej imprezy, nie dla mnie. co może pójść gorzej, niż zakładam?…